Forum, stworzone przez Dimness, na potrzeby umieszczania PBF Świętej Trójcy (Dimness, Magoichiable, MrBaalnazzar)
Akihiko: Oczekuję od Ciebie abyś stanął ze mną do pojedynku, ponieważ stoisz mi na drodze w dotarciu na pierwsze miejsce w szkolnym rankingu respektu.
Offline
Powrót do starego avka, hm...
Naomi: Hej Teddie! *wyluzowała się, gdy go zobaczyła* Wybacz, nie byłeś w pobliżu i nie słyszałam od razu twoich kroków, misiu. *Przytuliła go i pogłaskała.* Wybaczysz mi? *uśmiechnęła się*
Offline
Who want to talk about murders?
*W pierwszej chwili Kojuro lekko się zdziwił, podobnie zresztą jak wszyscy zgromadzeni. Po chwili jednak wrzawa tłumu ustała, a Kojuro westchnął i ze spokojem odpowiedział.*
Kojuro- Cenię sobie szczerość, w istocie. Cenię sobie również oddanie w dążeniu do wyznaczonego przez siebie celu. To mi się w tobie bardzo podoba. Z drugiej jednak strony zawiodłem się trochę nad tym, iż twój powód walki jest tak prozaiczny... Z drugiej zaś strony rozumiem, że chcesz tym sposobem sprawdzić, kto z nas jest silniejszy. A ponieważ udowodniłeś mi, że jesteś szczerą osobą, więc odpowiedz: Czy to naprawdę jest cała stojąca za tobą motywacja...?
Teddie- Jak mogę ci nie wybaczyć...?
Ostatnio edytowany przez MrBaalnazzar (2016-09-03 20:47:05)
Offline
Akihiko: Moją motywacją jest również mój honor. Chcę się sprawdzić z kimś o kim mówią, że jest najlepszym samurajem. Chcę zobaczyć czy jestem wystarczająco silny
Offline
Who want to talk about murders?
Kojuro- Jednakże po cóż ci twoja siła jest potrzebna...? Większość spośród tych, których obchodzi ranking respektu to pospolici delikwenci. Czym więc ty się od nich różnisz?
Offline
Akihiko: Powiedzmy, że chcę się dostać na sam szczyt, żeby mój gang był szanowany. Wyobraź sobie, że jest gang, który składa się z samych najlepszych ludzi, którzy są dobrzy i chcą się pozbyć złych gangów. Nie jest to ciekawy pomysł?
Offline
Who want to talk about murders?
*Znowu między ludźmi w tłumie wybuchło poruszenie i gwar. Kojuro zaś uśmiechnął się lekko, po czym ponownie spoważniał.*
Kojuro- Czyż jednak możemy to przedsięwzięcie nazywać wtedy gangiem...? Moim zdaniem powinien to raczej być oddział. Elitarny oddział wojowników, walczących o porządek i szczęście zwykłych ludzi. Nie mnie jednak to osądzać. Po raz kolejny jednak oddaję szacunek twej odwadze. Wypowiedzenie takich słów przy reprezentatywnej grupie przedstawicieli całe szkoły to jak oficjalne rzucenie wyzwania. Nie chowasz się ze swoimi zamiarami. Będziesz o nie walczył i ja nie mam zamiaru stawać ci na drodze. *to powiedziawszy, wyciągnął w bok rękę; jeden z jego podkomendnych podał mu swoją drewnianą katanę; następnie ten rzucił ją Akihiko* Przeszedłeś pierwszy test. Udowodniłeś, że jesteś godzien walczyć ze mną i jesteś pierwszą osobą, która zasłużyła na ten honor. Nie zmarnuj tej okazji, bo zapewne się nie powtórzy.
*Nagle Kojuro błyskawicznym ruchem wyjął miecz z pochwy i ją odrzucił. Był to tak szybki ruch, że nikt nawet tego nie zauważył. Dla większości przeciętniaków szkolnych Kojuro nagle w ułamku sekundy zmaterializował się z postawioną gardą, zaś pochwa odleciała z dużą siłą w bok, jednak z taką precyzją, że nikogo nie trafiła.*
Kojuro- Jesteś pewny siebie. Jednak czy ta pewność siebie reprezentuje twoją siłę, czy wręcz przeciwnie...? *zaśmiał się pod nosem* Przekonamy się...
Offline
Akihiko:*Przyjął postawę walki* Moja pewność siebie pokażę moją siłę, która będzie wspomagana przez honor!
Offline
Who want to talk about murders?
Kojuro- Jednak czy to wystarczy...?
*Mówiąc to, ruszył przed siebie, wykonując w stronę Aki'ego zamach mieczem.*
Offline
Akihiko: Wystarczy! *Odbił ten zamach po czym uderzył Kojuro mieczem*
Offline
Who want to talk about murders?
*Kojuro odparował atak kataną, po czym uskoczył krok w tył i przyjął pozycję obronną.*
*W tym czasie w tłumie Okularnik odezwał się do reszty gangu.*
Okularnik- Akihiko nie ma z nim szans, jeśli będą walczyć na miecze.
Default- Hej, nie mów tak naszym szefie!
Okularnik- Nie zrozum mnie źle, kibicuję mu całym sercem. Tylko problem w tym, że Kojuro jest najwybitniejszym szermierzem w Inabie. A oni w tym momencie walczą na miecze. To tak, jakby ścigać się z pingwinem w wodzie.
Default- Hę...?
Atari- Pomimo pokracznego chodzenia na lądzie, pingwiny są niesamowitymi pływakami.
Default- Aha, ooooo! Rozumiem!
Okularnik- Także mam nadzieję, że rozumiesz również, dlaczego mam złe przeczucia.
Offline
Akihiko:*Podbiegł do Kojuro i szybko zaatakował go z flanki*
Mamoru: Widać, że Playa ma kłopoty, ale to dobrze.
Kanji: Dlaczego?
Mamoru: Gdy Akihiko stoi przed wyzwaniem nie ma nic co go powstrzyma przed pokonaniem tego wyzwania. Im trudniej tym bardziej się stara.
Kanji: Rozuumiem...W takim razie nie mamy o co się bać.
Offline
Who want to talk about murders?
*Tak oto wśród widzów zawiązały się trzy stronnictwa. Oprócz kibiców Kojuro (czyli po prawdzie sporej części zebranych) pojawiła się też podzielona na dwie grupy gromada kibiców Akihiko: "dowodzeni" przez Mamoru optymiści oraz sceptycy Okularnika. Ów śmieszna sytuacja nie przeszkadzała jednak ani trochę w zaciętej walce między Aki'm a Kojuro. Odbiwszy kilka ataków boksera, szermierz wymierzył w tym czasie potężniejszy atak na nieosłoniętą stronę Aki'ego.*
Offline